Tak więc to cudo tam to góry, tak to ma na imię Jagoda.
Miała dzisiaj chrzest co wiąże się z tym że prawie cały dzień spędziłam z rodzinką.
Tradycyjnie jak to już u nas bywa nie siedziałam za długo z gośćmi i poszłyśmy z kuzynką na zdjęcia.
Jagódka była dzisiaj tak cichutko że aż tak jak by nie istniała.
Ma też ten zaszczyt i mamy wspólną chrzestną.
Czy to znaczy że jest moją siostrą chrzestną ;oo ?
Jest słodka, cichutka i kochana więc może być.
Bardzo lubię małe dzieci, chociaż nie kiedy mam ich dosyć.
Powrót do domu jak zawsze skończył się tym że chodzę w pidżamie.
Gdyby nie fakt że jest lany poniedziałek, a ja czekam na cud oblania mnie wodą spała bym.
Właśnie oblał was ktoś już dzisiaj wodą?
Mnie nie może dlatego że się rano kąpałam ^^
TAKI SUCHAREK
Zobaczcie parę zdjęć z dzisiaj myślę że się wam spodobają
JEŚLI WAM SIĘ TU PODOBA SKOMENTUJCIE I ZAOSERWUJCIE